Biegając po Rzymie czy Wiedniu, płaci się za kawę 1 euro. Dlaczego u nas miałoby być inaczej? Świetną włoską kawę serwujemy za 4 złote i to nie jest promocja – taka cena zostaje na zawsze!

Na miejscu wypiekamy też domowe ciasta. Nie znajdziecie w nich chemicznych dodatków, nawet proszku do pieczenia. Budyń z torebki? Wykluczone! Sami przygotowujemy go z masła, żółtka, mleka i mąki ziemniaczanej.